01-08-2012

Jakub Krzywak

to podwójny monofoniczny preamp, „młodszy brat” doskonale przyjętego ISA ONE. Najnowszy z legendarnej serii ISA, opartej od lat na tej samej technologii wykorzystującej transformatory Lundahl LL1538. Firma Focusrite przy wypuszczaniu tego produktu trzymała się swojej polityki proponowania klientom sprzętu z najwyższej półki, a jednak „na każdą kieszeń”. Zaproponowanie takiej ceny umożliwia produkcja sprzętu na rynku Państwa Środka. Ale nie ma co się obawiać, cały czas są to produkty najwyższej klasy. W końcu nazwa Focusrite zobowiązuje. Otrzymujemy podwójny preamp najwyżej klasy w cenie budżetowej, tak więc właściciele małych projektowych studiów mogą sobie pozwolić na hardware dotychczas dostępny tylko „dla wybranych”.

Więc do rzeczy

Focusrite ISA TWO to przepięknie prezentujące się urządzenie montowane do rack’a (uff.. ISA ONE występuje w formacie flightcase) o rozmiarze 1U. Na przednim panelu mamy bardzo logicznie rozmieszczone osobne dla obu kanałów pokrętła regulacji Gain oraz Trim (rewelacyjne rozwiązanie – ale o tym później) oraz pokrętła regulacji filtra górnoprzepustowego. Całość uzupełniają przełączniki impedancji, zasilania fantomowego, odwracania fazy, zakresu działania wzmocnienia, włącznik filtra oraz włącznik gniazd Insert znajdujących się na tylnym panelu. Mamy także dwa symetryczne wejścia instrumentalne (nie potrzebujemy di-box’ów) oraz regulowany ośmioledowy wskaźnik wysterowania wyjścia. Na panelu tylnym umieszczone są odpowiednio dla każdego z kanałów wejścia mikrofonowe, wejścia liniowe, gniazda insert (send oraz return), gniazda wyjściowe xlr oraz pokrętło kalibracji wskaźnika wysterowania sygnału. Sercem urządzenia są wcześniej wspomniane transformatory Lundahl odpowiedzialne za brzmienie produktów Focusrite ISA od kilkudziesięciu lat. Dzięki ich zastosowaniu pasmo pracy urządzenia zostało znacznie rozszeżone (10Hz-135kHz) co ma niebagatelny wpływ na jego charakter brzmieniowy.

Wszystko ładnie i pięknie… ale jak to wygląda w praktyce?

Preamp przetestowany został przy dwóch sesjach nagraniowych zespołów rockowych i mogę z radością stwierdzić, że sprawdził się wyśmienicie. Brzmieniowo preamp zachowuje się typowo dla produktów Focusrite – jest niesłychanie czuły na detale, charakteryzuje go otwarty, przezroczysty transformatorowy dźwięk znacznie różniący się od grubego, mocno podkolorowanego brzmienia preampów lampowych.

Obsługa jest bardzo prosta, intuicyjna i nikt, nawet bez uprzedniego przeczytania instrukcji  nie będzie miał problemów z „wyciśnięciem” z tego ISA TWO 100% możliwości.

Podczas sesji, preamp używany był przy nagraniach wokali, gitar, gitary basowej, instrumentów smyczkowych oraz do mikrofonów rejestrujących pomieszczenie przy nagraniach perkusji.

Szybko można zauważyć, że doskonale sprawdza się przy nagraniach wokalnych. W połączeniu z mikrofonem sE Electronics Z5600a-II używanym przy obu sesjach nagraniowych efekty były rewelacyjne. Dźwięk w nagraniach można określić jako czysty i otwarty oraz lekko ocieplony dzięki zastosowanych w konstrukcji transformatorów Lundahl. Odstęp sygnału od szumu jest zadziwiająco duży. Przy  nagrywaniu gitar elektrycznych oraz gitary basowej można było zauważyć,że przy odpowiednio wysokim ustawieniu gain’u możemy uzyskać bardzo przyjemne przesterowanie sygnału, nie degradujące jednak dźwięku jak to bywa często w budżetowych preampach, a nasycające go nieznacznie. Duże możliwości wzmocnienia sygnału (nawet to 80dB!!) przydatne są przy cichych, delikatnych instrumentach, wydobywając z nich każdy nawet najdrobniejszy szczegół.

Co można stwierdzić po obu sesjach nagraniowych to fakt, że preamp Focusrite ISA TWO ten jest bardzo elastyczny, dzięki czemu świetnie współpracuje z przeróżnymi mikrofonami. Jest to bezapelacyjnie największy atut tego urządzenia. Zakres brzmieniowy jest wprost fenomenalny. Przy kreowaniu brzmienia bardzo przydatny jest przełącznik impedancji. Przy niskich wartościach pozwala wyciągnąć z mikrofonu soczysty dół, odpowiednio przy wyższych uzyskujemy jaśniejszą barwę. To w połączeniu z potężnym wzmocnieniem oraz bardzo czystym filtrem o nachyleniu 18dB/okt daje nam potężną wielozadaniową maszynę dzięki której nawet najbardziej znane nam mikrofony pokażą nam nieznane dotąd drugie oblicze. Preamp nie koloryzuje zbytnio dźwięku, jednak ma swój wyjątkowy charakter. Uszlachetnia i delikatnie nasyca brzmienie.

Zalety i wady

Pierwszą rzeczą, która przychodzi na myśl jest niesłychana wręcz elastyczność urządzenia uzyskana przez unikalne rozwiązania regulacji wzmocnienia sygnału oraz zmiennej impedancji wejściowej. Na wyróżnienie zasługuje także czytelny i dobrze rozplanowany panel przedni – nie sposób się w nim pogubić. Dużym plusem są wejścia złącza insert’owego na każdym z kanałów pod które możemy wpiąć w zależności od potrzep kompresor, korektor lub limiter. Bardzo przydatny jest przełącznik wzmocnienia 30/60 dB pozwalający nam na „obudzenie potwora” jaki kryje się w tym niepozornym urządzeniu.

Co do wad, to ciężko się tutaj do czegoś przyczepić. Zabrakło mi w ISA TWO opcji znanej z Focusrite ISA ONE, a mianowicie konwertera analogowo-cyfrowego. Brak możliwości spinania obu kanałów w tryb stereo może uprzykrzyć odrobinę pracę z instrumentami klawiszowymi. Jednak to i tak trochę jak szukanie dziury w całym.

Generalnie, zawodowy preamp który nie ma chyba konkurencji w swoim zakresie cenowym.

Specyfikacja

Przedni panel, na kanał:

  • wejście instrumentalne,
  • przełącznik impedancji – Low – 600 Ohm, ISA 110 – 1,4 k Ohm, Medium – 2,4 kOhm, High – 6,8 kOhm,
  • przełącznik wyboru wejścia – Mic, Line, Instrument,
  • przełącznik wzmocnienia 30/60 dB,
  • włącznik zasilania Phantom,
  • przełącznik odwrócenia fazy,
  • 60 dB gain w 10 dB krokach,
  • +20 dB płynna regulacja wzmocnienia,
  • regulacja filtra górnoprzepustowego z włącznikiem,
  • włącznik Insert
  • ośmio-poziomowy miernik LED,
  • pojedynczy wyłącznik zasilania.

Tylny panel:

  • XLR-F wejścia mikrofonowe,
  • 1/4″ TRS wejścia liniowe,
  • 1/4″ TRS Sends,
  • 1/4″ TRS Returns,
  • XLR-M wyjście liniowe.

 

Pliki do pobrania